Kilka porad dla wybierających się do Wenecji

15 Listopad
2016

Kilka porad dla wybierających się do Wenecji

Jak już wspomniałem, Wenecja to małe miasto i wbrew pozorom proste, jeśli chodzi o topografię. Jeden dzień z mapą wystarczył, aby w kolejne poruszać się już samodzielnie, trafiając we wszystkie kluczowe miejsca bez żadnych problemów.

Nie jest to jednak dobre miejsce dla rodziców podróżujących z małymi dziećmi, osób starszych oraz niepełnosprawnych. Otóż poruszać się po nim można jedynie piechotą, lub oczywiście łodziami. Ale, niezależnie od formy transportu, nad poszczególnymi kanałami kiedyś trzeba będzie przejść, a to już problem, bo można tego dokonać tylko mostami, które zupełnie nie są dostosowane do innego ruchu niż pieszy, stąd też brak jakichkolwiek podjazdów czy wind. Przeprawa z cięższym bagażem, to też nie lada wyczyn – pomijając już omówione kwestie wnoszenia po schodach i mostkach, to z dużym prawdopodobieństwem ryzykujemy utratę kółek na nieregularnych, kamiennych chodnikach.

Miasto jest dobrze oznaczone

Trafiając do niego bez mapy, prawie na każdym kroku znajdziemy na ścianach informacje, w którym kierunku należy iść, aby dotrzeć do kluczowych atrakcji turystycznych. Tramwaje wodne bardzo ułatwiają poruszanie się po Wenecji, a to dlatego, że większość tych znanych miejsc znajduje się w niedalekiej odległości od Grand Canale, po którym ruch wodny odbywa się jak na Marszałkowskiej w Warszawie. Wystarczy zatem wybrać odpowiedni przystanek, a potem krótkim spacerkiem podążyć do miejsca, które nas interesuje.

Dodatkowe opłaty

W przypadku noclegu, należy liczyć się z opłata klimatyczną w wysokości 4,5 euro. Jest to obowiązkowy koszt za osobę za każdą dobę spędzoną w Wenecji. Płatna może być tylko gotówką w dniu wymeldowania, co również warto wiedzieć, jeśli planuje się wydanie pozostałych euro podczas ostatniej nocy w tym pięknym mieście.

W niektórych restauracjach (odważę się powiedzieć, że w większości) obowiązuje opłata za tzw. cover table w wysokości zazwyczaj 2 euro za osobę (mogą wystąpić inne, ale to taki ichni standard). Jest to nic innego jak opłata za to, że w ogóle w danym miejscu się siada. Zatem nawet zamawiając cokolwiek za 1-2 euro, doliczą do tego kolejne dwa. Informacja o takiej opłacie (lub jej braku) zawarta jest zawsze w menu, więc warto zwrócić na to uwagę, bo przy 4 osobach wychodzi jedna pizza gratis (fakt, że margherita, ale zawsze). Są miejsca, i to wcale nie na uboczu, tylko również przy głównych placach, gdzie takiej opłaty nie stosują – zazwyczaj mocno się tym chwalą, zamieszczając taką informację w widocznym miejscu nad wystawionym przed knajpą menu.

Pozostał transport

Do Wenecji z lotniska można dostać się na kilka sposobów. Autobus, autokar, pociąg, statek (tramwaj wodny), indywidualna przejażdżka łodzią oraz oczywiście taksówka. Każda ma swoje plusy i minusy, ale w głównym przypadku rozchodzi się oczywiście o czas dotarcia i jego koszt. Najszybciej oczywiście będzie taksówką i indywidualnym kursem łodzią. Ale to też najdroższa opcja (i to bardzo odbiegająca od pozostałych), a do tego w żaden sposób nie odzwierciedlona w czasie dotarcia (nie skraca go nawet o 50%, zaś kosztowo jest to kilkanaście razy więcej). Tramwajem wodnym jest oczywiście malowniczo, ale umówmy się – nikt z bagażem nie podziwia, a poza tym i tak na pewno na łodzi jeszcze się znajdziecie podczas Waszego pobytu. Ponadto jest on dalej dwa razy droższy niż autobus.

Optymalnym transportem z lotniska wydaje się być autobus lub autokar, jednak jest między nimi kluczowa różnica, o której dowiedziałem się zupełnie przypadkiem, korzystając z autokaru. Otóż autobus, jak to autobus na kursie z lotniska do Wenecji ma kilka przystanków, zaś autokar ich nie ma – czas dotarcia, na korzyść autokaru skraca się o jakieś 10-15 minut (przy około 40 minutach jest to duża różnica). Dodatkowo ten pierwszy wygląda jak uliczny, zatem ma ograniczoną liczbę miejsc siedzących na rzecz stojących, a ten drugi to normalnej klasy autokar z wygodnymi miejscami siedzącymi, klimatyzacją, lukiem bagażowym (przez co nie trzeba trzymać walizek) oraz Wi-Fi. A teraz najważniejsze – cena biletu taka sama (8 EUR/osoba), miejsce odjazdu i przyjazdu również, a także częstotliwość kursów. Bilety można kupić z automatach na lotnisku lub w biurze informacji, które znajduje się zarówno na lotnisku, jak i przy głównym parkingu autobusowym w Wenecji.

Do Wenecji można przyjechać oczywiście też samochodem, ale należy pamiętać, że na samą wyspę (konkretnie w jej głąb) nie można wjechać. Auto trzeba zostawić albo na parkingu zaraz po przejechaniu przez most, albo gdzieś przed wyspą lub w okolicach lotniska i dostać się z niego wspomnianymi wcześniej opcjami transportu. Cen parkingów nie znam – ja wybrałem się tam samolotem.

Tyle z porad. Nic innego nie przykuło mojej uwagi na tyle, by o tym uprzedzić. Zatem życzę udanego wypoczynku.

Dymitr Doktór
Cześć! Witam na moim blogu.
Nazywam się Dymitr i "piszę sobie"... głównie o podróżach, ale też o tym co wydaje się interesujące, motywujące, ale też zaskakujące czy absurdalne.
Po więcej, zapraszam na stronę o mnie.

TAGI

#5àsec#hobby#snajper#barcelona#wycieczka#wybory#przygoda#komedia#brian tracy#bond#Janusz Filipiak#ultrabook#lanzarote#Sukhothai#lotnisko#American Sniper#blog#lemingi#prepaid#społeczeństwo